
Dziś skończyłam czytać "Demona i Pannę Prym".
Tak więc, "pożarlam" tę książkę i do torebki włożyłam już następną: "Czarownica z Portobello", chociaż zastanawiam się czy powinnam tak od razu zacząć coś nowego?
Może jeszcze chwilkę powinnam podelektować się przemyleniami, ktore wciąż mam w głowie?
Nie wiem, jutro zdecyduję.
W każdym razie, stanowczo mocne wrażenie na mnie wywarła. Na tyle mocne, że kontempluję na temat jaką władzę ma nademną Dobro a jaką Zło...... i czy sobie z tym radzę, bo tak na prawdę nie wiem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz